Komentarze (30)

  • polaczko02 +38  

    V miał rację, idea może poruszyć tłumy, który może zmienić świat.

    pokaż komentarz
    polaczko02
  • michalson18 +1  

    @polaczko02:

    ile bym dał aby usłyszeć tą piosenkę przed sejmem śpiewające przez kilka tysięcy protestantów

    aż łezka się kręci ze szczęścia na samą myśl

    pokaż komentarz
    michalson18
  • pies_harry +29  

    Wg niektórych (tu powstrzymam się od inwektywy) - dzielni Islandczycy to źli ludzie, wprost złodzieje - okradający wprost swoich wierzycieli.

    I co takim niektórym mogę powiedzieć? Intuicyjnie - poprzednie zdanie jest złe. Ale intuicji nie wyjaśnię ani nie przekażę. To spróbuję na przykładzie. Czy Wy, jako obywatele Polski, braliście (i nie spłacaliście) kredytów? Mam na myśli kredyt wynikający z długu publicznego, który każdy z nas, chociaż nie osobiście - posiada.

    Czy chociażby godziliście się na zaciąganie tego kredytu? Czy wydawaliście pieniądze z tego kredytu?

    Ja mogę powiedzieć z czystym sumieniem - nigdy się na ten kredyt nie godziłem i nie wydawałem pieniędzy z niego - bo nie korzystałem z żadnych świadczeń od państwa w ciągu bardzo długiego czasu. Wystarczy powiedzieć - w ciągu czasu w którym dług wzrósł bardzo znacząco poza możliwość spłaty.

    Od tego czasu (przyjmijmy ostatnie 10 lat) korzystałem z państwowej komunikacji autobusowej i kolei. Ich działanie tylko się pogorszyło, a ceny wzrosły.

    Krótko - nie wydajemy czyiś pieniędzy. Wydajemy swoje.

    Tyle w temacie Islandii. Oni nie dali sobie wmówić, jak Niektórzy, że są komuś coś winni, kiedy nie byli.

    Islandia ma mało mieszkańców, Polska dużo. Ale my też możemy, a może i musimy...

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • mjkl +3  

    @pies_harry: kwesita splaty dlugu icesave nie jest jeszcze zamknieta - http://en.wikipedia.org/wiki/Icesave_dispute#2011_agreement - ale po wydarzeniach ostatnich 3 lat widac, ze raczej na 100% dlug nie bedzie splacany kosztem spoleczenstwa.

    & od siebie dodam, ze tu haslo 'cala wladza w rece ludu' na prawde dziala. islandia moze pochwalic sie najstarszym parlamentem, zatem sposob rzadzenia, tak aby bylo dobrze "nam" a nie "im", jest calkiem niezle widoczny. oczywiscie jest korupcja, nepotyzm i syf jak wszedzie, ale chyba jednak na nieco mniejsza skale.

    powstaja nowe partie, zlozone w glownej mierze z osob nie zwiazanych wczesniej z polityka, gdzie srednia wieku czlonkow to okolo 30 lat. ostatnie badania wskazuja, ze w nadchodzacych wyborach w 2013 na glosy wyborcow to wlasnie one moga liczyc. burmistrzem stolicy jest nadal komik i jajcarz, rzadzenie idzie mu nienajgorzej, a jakis czas temu grupa 25 osob skonczyla prace nad nowa konstytucja - http://www.stjornlagarad.is/english/

    leci juz 4ty czy 5ty rok po "kryzysie" i mimo, ze pieniadz islandzki jest 2x mniej warty niz wtedy, przed, to na prawde widac znaczaca poprawe.

    imo cos takiego jest do zrobienia praktycznie wszedzie i da sie to zalatwic pokojowo, bez palenia aut i urzedow, jak na poludniu ;]

    pokaż komentarz
    mjkl
  • Reklamy Google

  • pies_harry 0  

    @mjkl:
    Oby. Reakcje na ACTA były pozytywnym sygnałem, słusznym działaniem, ale nie jestem pewien czy do końca świadomym. Domyślam się, że sporo ludzi tak na prawdę protestowała bardziej przeciw ograniczeniu dostępu do darmowej muzyki, filmów i gier, niż przeciwko prawdziwemu, zagrażającemu poważnie wszystkim ograniczeniu wolności. Ale tego nie wiem. Może faktycznie ludzie zaczęli coś rozumieć, głównie dzięki popularnym i charyzmatycznym bloggerom, którzy powoli przejmują na świecie rolę "czwartej władzy". Często ci sami bloggerzy piszą też o ogólnie pojętej wolności, a także ekonomii, która tej wolności służy.
    Może faktycznie ludzie są już bliscy przebudzenia. Może faktycznie to nie garstka agresorów ma pokazać "gniew ludu" - ale milcząca większość ma w końcu pokazać po prostu że jest nas więcej i nie zgadzamy się na to co jest.
    Jestem raczej przeciwnikiem zamieszek - nawet nie dlatego, że demolka niczemu nie służy, ale dlatego, że każde zamieszki dadzą się spacyfikować i oberwą głównie ci, co się będą buntować. Dość martyrologii. Dość zbierania batów w nierównej walce. Sprawa ACTA chociażby pokazała, że można inaczej. Tego się powinniśmy trzymać, i oczywiście brać przykład z Islandii.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • mjkl +1  

    @pies_harry: + imo mentalnosc dzisiejszych mlodych gniewnych to juz nie to wonsate komusze poddanstwo pokutujace jeszcze u dzisiejszych 30-35+ latkow, ktorzy nie za bardzo wiedzieli jak obrocic gadanie, ze wladza jest dla nas a nie my dla niej, w jakies konstruktywne dzialanie. idzie nowe. i dobrze.
    a zamieszki to imo tylko pretekst do skrocenia smyczy & zbagatelizowania problemu przez wladze i media + odwrocenie kota ogonem. media zawsze pokaza syf + za posprzatanie syfu niestety bedzie trzeba potem jakos zaplacic. ciekawe z czyjej kieszeni? ;]

    w polsce brakuje mi powaznej partii typu oszolomow palikota czy korwina. ale nie prowadzonej przez pajaca jak wczesniej wymienieni tylko przez kogos konkretnego i konsekwentnego w tym co robi + bardzo medialnego. partia moglaby sobie dzialac nawet poza parlamentem. wystarczyloby by umiejetnie identyfikowala spoleczne problemy, potrafila wykorzystac w pelni mozliwosc sieci/serwisow spolecznosciowych i to ;]

    pokaż komentarz
    mjkl
  • pies_harry +1  

    @mjkl:
    Obawiam się, że pomysł z partią nie zadziała. Wiesz dlaczego? Przecież są takie osoby. Wszyscy w ciemno wybierzemy Waglowskiego, Rybińskiego, Gwiazdowskiego. Albo np pana Kluskę. Ci ludzie są medialni, zwłaszcza Rybiński, tylko jest jeden problem - oni za cholerę nie chcą. Jak myślisz, czemu nie chcą? Dokładnie z tych samych powodów, dla których byśmy ich wybrali. Nie potrzebują koryta, nie potrzebują mataczyć, potrzebują tylko odrobiny świętego spokoju i kasa zalewa ich sama. Ludzie którzy mają potężne łby a przy okazji prezencję - która w biznesie znaczy bardzo dużo - na prawdę nie potrzebują tego bagna. Zwłaszcza, że mają swoją pracę, którą lubią, bardzo lubią - dlatego są w niej tacy dobrzy. Dla takiego gościa polityka to nuda z jednej strony - strach z drugiej. Strach, bo walka ze znanego im terytorium przenosi się na teren kompletnie im obcy, zaczyna się toczyć na zasadach, które mało kto spoza politycznego półświatka rozumie. Graliby jako goście.

    Ci z kolei co chcą to 2 typy ludzi. 1 to oczywiście kanalie - czyli prawie wszyscy z tzw. "elity" rządzącej. Praktycznie od dzieciaka działacze. Knucie, cwaniakowanie, kombinowanie, mataczenie - to jedyna rzecz którą potrafią i w tym wytrwale przez całe życie rywalizują. Vide życiorys dowolnego polityka z sejmu. Mistrzowie zarabiania na cudzej pracy, cudzych pomysłach. Mistrzowie przejmowania cudzej kasy.
    Drugi typ - to nieudacznicy. Tacy, którzy nie nadawali się do żadnej roboty, więc mając okazję - próbują przy korytku. Może i mierni, ale wierni. Przez znajomości z typem pierwszym dostają się do koryta, przy którym za wszelką cenę chcą się utrzymać. Niektórzy ewoluują w tym pierwszy, czyli kanalii, niektórzy pozostają pierdołami, całkowicie posłusznymi swoim mocodawcom, bez jakiejkolwiek własnej inicjatywy. Byle do kolejnej wypłaty, kolejnej premii, nagrody, odprawy.

    W wyborach parlamentarnych, samorządowych czy prezydenckich mamy na ogół do wyboru ludzi z tych 2 grup. Dość rzadko pojawiają się też zdecydowane mniejszości, ludzie inni, na których oczywiście nikt nie chce głosować, bo są w takiej mniejszości.

    To po prostu nie działa. To nie może działać. To się może tylko dalej psuć i dalej gnić. Faktycznie, Internet spowodował, że jedyny argument przeciwko demokracji bezpośredniej i referendom upadł. Argumentem tym była wpierw niemożliwość technicznej implementacji na początku, zbyt duże koszty później, i brak dostępu do Internetu u zbyt dużej ilości obywateli. Teraz wątpliwości budzi jedynie kwestia zabezpieczenia przed manipulacją, ale nie czarujmy się, manipulować można tak samo przy każdym typie i trybie wyborów. Dzisiaj zabezpieczenie głosowania nie stanowi bariery. Technicznie wykonalne, a kto chce się spierać, że koszty byłyby nieakceptowalne - przyjmuję wyzwanie - wezmę mniej niż za każdy system kiedykolwiek wykonany dla rządu. Jeśli mi się tego nie uda zrobić w pół roku - poddam się karze więzienia, 2 lata, może być? :) Nie mówię, weźmy i zróbcie - zrobię - od zaraz. I pewnie każdy kto kiedykolwiek klepał jakiekolwiek systemy online by to zrobił dużo taniej od firm "informatyzujących" polskie urzędy. I to byłby jeszcze interes jego życia. Do tego powstałby jeszcze system, który na prawdę działa, w odróżnieniu od tego co urzędy mają.

    Co do powszechnego dostępu - dziś dostęp jest praktycznie z każdej komórki, z każdego miejsca. Na zadupiach wolny i zanikający, w większych miastach setki razy szybszy od potrzeb takiego e-referendum. Co do kosztów dla najbiedniejszych, czyli emerytów i rencistów - oni płacili (a niektórzy nadal płacą) więcej za telefon w tepsie. Co do obsługi... Cóż, rodzina może starszym osobom pomóc. W szczególnych wypadkach - można by nawet zatrudnić osoby do pomocy osobom niepełnosprawnym (np niedowidzącym czy upośledzonym ruchowo). Nie mówiąc już o tym, że można by pewnie wyciągnąć z UE kasę na rozdawnictwo - akurat na rozdanie najtańszych możliwych tabletów dla biednych czy "wykluczonych". A tam - na dotykowym ekraniku - duże kolorowe guziczki z ikonkami... Słowem, wszystko dałoby się załatwić dobrym softem.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • pies_harry 0  

    @mjkl:

    poza tym cisza. w mediach ich nie pokazuja

    No i teraz czy to wina kandydata? Czy systemowej mediokracji? Krótko? Nie wierzę politykom. Wierzę w ludzi, bo wierzę w siebie. Mniej więcej tak samo jak wierzę w siebie, wierzę w ludzi. Wiem, że nie jestem orłem. Wiem, że nie rozumiem wszystkich ważnych spraw. Ale wiem wystarczająco, żeby wiedzieć czego chcę i podejmować decyzje. Wierzę w jedyne sensowne decyzje będące wolnymi decyzjami. A mogą być w ogóle niewolne? Nie mogą. Albo o czymś decydujesz, albo nie. Jeśli wybierasz polityków, o niczym na prawdę nie decydujesz. Bo to który polityk będzie wybrany nie ma bezpośredniego przełożenia na sprawy, które na prawdę Ciebie dotyczą. Np na podatki. Np na emerytury. Np na rozwój. Ostatnio mam wrażenie, że nawet pośredniego nie ma. To jest loteria. Zysk polityka nie jest związany z zyskiem kraju którym rządzi. Zysk socjalistycznego prezesa nie jest związany z zyskiem bądź stratą firmy którą zarządza.

    Więc o czym my do cholery decydujemy? Dokładnie o niczym. Wolność bez decyzji? Bzdura. Nie ma czegoś takiego.

    Wierzę w decyzje. Nawet błędne są lepsze od ich braku. Lepiej faktycznie stracić pieniądze jako wolny człowiek, w wyniku własnych decyzji, niż je dostać od państwa jako niewolnik. Moje credo. Na pohybel partiom. Wszystkim.

    zaraz pewnie wszystkie partie ustawilyby sie w kolejce do wlazenia w dupe szefostwu tego nowego tworu

    Tego chcesz? Ja nie. Nie chcę nowego tworu. Chcę własnych decyzji we własnych sprawach. Nie chcę wygrywać. Nie chcę pokonywać żadnego przeciwnika. Owszem, mam wrogów, ale jedyne czego chcę, to żeby się odpieprzyli i pozwolili mi żyć. Nie chcę narzucać swojego zdania w nieswojej sprawie. Chcę móc wyegzekwować własne zdanie we własnej sprawie.

    Tyle, że moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna Twoja. A będzie nas niedługo 10 miliardów ogółem. Miejsca jest ile jest, będziemy na siebie wpadać, trudno. W związku z tym musimy się jakoś dogadać, albo bez przerwy walczyć. Historia cywilizacji pokazała, że permanentna wojna nie jest opcją wygrywającą. Ludzie się jednak dogadują. Najprostszą formą dogadania się grupy ludzi jest głosowanie. Do niedawna głosowanie sprawdzało się i miało zastosowanie jedynie w przypadku małych grup. W przypadku większych - ograniczeniem była komunikacja pomiędzy jednostkami.

    To ograniczenie zniknęło. Więc głosujmy. Nie na ludzi, którzy i tak będą mieli nas gdzieś z definicji - bo zysk przedstawiciela nie jest w żaden sposób związany z zyskiem obywatela. Powiesz - jego popularność od zysku zależy. Nic z tych rzeczy. Czy faktycznie większość Polaków zyskała na rządach PO? Śmiem mocno wątpić. Na rządach popularnych, demokratycznie wybranych polityków traci cały świat. Jedna wielka bessa. Brak związku pomiędzy ich zyskiem a naszym zyskiem. Proste.

    A jak to wygląda w najprostszym, bezpośrednim głosowaniu? Zysk nas wszystkich zależy wyłącznie i wprost od wypadkowej naszych głosów. De facto od nas. Sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje błędy. Wiesz co to oznacza? Sprzężenie zwrotne. Popełniasz błąd, tracisz, korygujesz przyszłe decyzje. Dlaczego to robisz? Bo nie chcesz tracić. Co robi polityk? Poprawia PR. Płaci więcej mediom. Wymyśla lepsze kłamstwo. Jego osobiście błąd nic nie kosztuje. Wprost przeciwnie, dzięki kłamstwom i manipulacji, a także naiwności czy głupocie ludzi błąd może mu podnieść słupki.

    Ale siebie nie oszukasz. Jeśli dzięki własnym złym decyzjom stracisz coś, nie oszukasz się że zyskałeś. Oczywiście, jeśli głosuje wielka masa ludzi, to przecież decyzja nie zależy wprost od Ciebie, odpowiedzialność jest rozmyta na wszystkich. Z drugiej strony - możesz krzyczeć, np przez Internet do ludzi. Możesz z nimi rozmawiać. Możesz przekonywać, tak samo jak oni mogą przekonywać innych. Czy tak się da w obecnym systemie? Nie da się. Bo są rządzący i rządzeni. Rozdzielne grupy o sprzecznych interesach, przy czym jedni decydują i mają w dupie opinię tych drugich. W demokracji bezpośredniej jesteś jednocześnie rządzącym i rządzonym. To zmienia wszystko. A tylko tego potrzebujemy. Prawdziwej zmiany, a nie kolejnej gry pozorów.

    Kolejnej idiotycznej, wirtualnej wojny, serialowego sporu, który fajnie wygląda w TV, ale który nie ma kompletnie nic wspólnego z naszym życiem. Bo kluczowe rzeczy się nie zmieniają. Osoba która nie jest bezpośrednio odpowiedzialna za to czym zarządza, nie może dobrze zarządzać. Żaden polityk nie jest odpowiedzialny za swoje decyzje. Bo przed kim miałby odpowiadać? Przed rządzonymi? To jakby jedzący miał odpowiadać przed posiłkiem. To tak nie działa. Niezależnie od tego kim są rządzący i rządzeni. Jeden jest jedzącym, drugi jest posiłkiem. Tak będzie do końca świata.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • Cymes +3  

    Nic o Nas bez Nas !!!

    pokaż komentarz
    Cymes
  • Millowisck +3  

    Cała ta akcja z ACTA może przyczynić się do tego że ludzie, szczególnie młodsi, bardziej zaczną się interesować tym co robi rząd. Może chociaż co czwarty pomyśli dwa razy nim odda swój głos w wyborach.

    pokaż komentarz
    Millowisck
  • niepoprawnylogin +3  

    @Millowisck: Jeśli ich wiedza ma pochodzić z kwejka lub demotywatorów, to lepiej niech nie idą wcale głosować. Mam tu na myśli tego typu manipulacje: http://www.nasitubyli.pl/img/upload/20120212172419.jpg

    pokaż komentarz
    niepoprawnylogin
  • Millowisck 0  

    @niepoprawnylogin: Masz zupełną rację ale gdybyś miał do wyboru dwie rzeczy - wiedzę z internetu a wiedzę z TV, co wybierasz ?

    pokaż komentarz
    Millowisck
  • niepoprawnylogin +1  

    @Millowisck: Zależy co nazywamy wiedzą z internetu - jedni czytają wykop, inni internetowe wydania gazet itd. Najlepiej byłoby opierać się na wielu źródłach. Przez jakiś niestety czas moja wiedza na temat tego co się dzieje w kraju pochodziła niemal wyłącznie z wykopu. Po jakimś czasie zacząłem czytać coraz więcej źródeł, danych i odkryłem jak bardzo się tutaj manipuluje. Przede wszystkim pomija się pozytywne informacje, co zniekształca obraz kraju. Użytkownicy wykopują to, co odpowiada ich poglądom, a nie stanowi faktycznemu. Dopiero co był na głównej przykład: http://www.wykop.pl/link/1045811/pelikany-niczym-orly/

    pokaż komentarz
    niepoprawnylogin
  • Millowisck +1  

    @niepoprawnylogin: Tak, ale właśnie od tego się zaczyna. Internet jest narzędziem bardzo pożytecznym i jakby się wydawało do niedawna, w sumie nie tak opiniotwórczym jak konfrontowane z nim stacje telewizyjne. Ostatnie zamieszanie w sprawie ACTA pokazało jednak że może być inaczej. Kolejna rzecz, tutaj jest łatwo dotrzeć do tej samej informacji pokazanej z różnej strony a nie jedynie prawdziwej jak to przedstawiana jest w TV.
    Owszem na wykopie są często nagłaśniane informacje negatywne ale nie widzę manipulacji w tym że patologie są bardziej widoczne niż coś dobrego, ba je wręcz trzeba nagłaśniać aby ludzie wiedzieli co nie funkcjonuje tak jak powinno bądź godzi w interesy i życie zwykłych ludzi jak Ty czy Ja.
    Tylko że w internecie jak w życiu - trzeba umieć spojrzeć na większość spraw z różnej strony, poznać odmienne fakty i opinie a potem możemy wyrobić swoje zdanie. Telewizja nam często tego nie oferuje.

    pokaż komentarz
    Millowisck
  • niepoprawnylogin 0  

    @Millowisck: Problem w tym, że tej opiniotwórczości jest coraz mniej, a zostaje samo "bicie piany". Niech przykładem będzie ten wykop. Większość komentarzy jest krytyczna, ale brakuje w nich kontrargumentów. Emocjonalne podejście uniemożliwia i zniechęca do merytorycznej dyskusji. Sądzę, że zdolność do powstrzymania się z oceną dopóki nie zdobędzie się wystarczającej ilości informacji jest właśnie oznaką dojrzałości.

    pokaż komentarz
    niepoprawnylogin
  • rexnev +2  

    Jak już pisałem, ACTA otworzyło nam oczy na to co robi rząd, szkoda że jak zawsze poniewczasie.
    Należy trzymać się przekonań i wciągnąć konsekwencje wobec obecnie rządzących i ostrzących pazury na stołki.
    Nie ma w tym kraju perspektywy na rząd, jest tylko mniejsze zło, które czasem okazuje się większym.
    Nie wierzę że wzięcie przykładu z Islandii zmieni coś na dłuższą metę, jesteśmy zglobalizowani, nie mamy wolnej ręki, musimy się podporządkować w mniejszym lub większym stopniu inaczej czeka nas wchłonięcie z prawej strony mapy a to już było. Za słabi aby się postawić zachodowi, chociaż widząc jak wielu zainspirowaliśmy chwilowo możemy się cieszyć wywartą presją.
    Wszędzie na około słyszy się o różnych przekrętach ale o konsekwencjach wyciągnietych wobec przekrętasów cisza, zapewne dłuższe wczasy a potem zapuszczamy albo golimy brodę i powtórka z rozrywki.
    Mówiono nam że starsi ludzie są manipulowani przez radio i telewizję, okazuje się że nami też manipulują.
    Idziesz człowieku do urny i co?

    ps. Nie rozumiem tylko dla czego to zwycięstwo jest pyrrusowe?

    pokaż komentarz
    rexnev
  • keeveek +3  

    Słabe wnioski z tekstu. Nazwanie zwycięstwa pryrrusowym na podstawie własnych, na razie nie popartych żadnymi dowodami, insynuacjach? Słabo.

    Ja myślę, że po sprawie z ACTA, obywatele staną się czujniejsi, i UE aż tak łatwo nikogo w ch... nie zrobi.

    pokaż komentarz
    keeveek
  • mandolinka +5  

    @keeveek: nadal walczymy... dopóki nie zapewnia nam przepisów o ochronie prywatnych danych cyfrowych i nie tylko oraz żelaznych przepisów ochrony dnach osobowych jesteśmy w kropce. Potrzeba nam przepisów, które zablokują ACTA podobne przepisy w przyszłości - ochronę konstytucyjną wolnego internetu i prywatności.

    pokaż komentarz
    mandolinka
  • keeveek 0  

    @mandolinka: wiadomo, to jeszcze nie koniec wojny. Dopiero kiedy będzie pewność, że coś na podobę ACTA nie wejdzie, to nie można spocząć na laurach.

    pokaż komentarz
    keeveek
  • lovtza49 +1  

    Mysle zd to fajnie sie stalo, ze ludzie w taki normalny sposob zaprotestowali bez wybijania szyb i palenia aut. Rzad niech widzi, ze ludzie pamietaja i moga i im podzielokac w nastepnych wyborach. Teraz donek bedzie wszystko ladnie odkrecal zeby wyszlo jaki gajny z niego chlopak. Nie zmienia to faktu, ze na poczatku mial nas w d. ...

    pokaż komentarz
    lovtza49
  • Delioun +1  

    Oby tylko te protesty otworzyło oczy ludziom na dobre, a nie były jednorazowym zrywem. Okazało się też jednak mamy jakiś wpływ na rządzących, bo nic tak nie zastrasza polityków jak spadające słupki sondaży i groźba odejścia od koryta. Dlatego należy uważnie patrzeć na ręce rządzącym i na ustawy jakie są przepychane w parlamencie i w razie potrzeby się mobilizować, takie obywatelskie pospolite ruszenie.

    pokaż komentarz
    Delioun
  • japewu -1  

    Kto nie skacze, ten za ACTA" - a potem będzie: żeby kózka nie skakała, toby się w celi nie powiesiła.

    pokaż komentarz
    japewu
  • Vercetti -1  

    Donald swój chłop, w końcu zrobił to co uważał za słuszne !

    pokaż komentarz
    Vercetti
  • Elaviart 0  

    @DawidWarsaw: Powinieneś udać się od psychia... oh, wait

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • ketrish 0  

    jezeli nazwac "prymitywem" ddos to jak nazwac rzad - ot takie pytanie xD

    ps. machajmy bananem - moze to cos da ;p
    @DawidWarsaw: przeczytaj acta, dodaj 20 lat "demo-idio-kracji" w tym panstwie, potem klej zdania

    pokaż komentarz
    ketrish
  • raj 0  

    Tekst jest bardzo kiepski, nagina fakty i przedstawia sprawy w sposób mocno naciągany. Zakop.

    pokaż komentarz
    raj
  • pyrrusowy_zwyciezca 0  

    Nie mam nic wspólnego z ACTA. To potwarz!

    pokaż komentarz
    pyrrusowy_zwyciezca
  • kaiel 0  

    nie ma sie co cieszyć , będą próbować nas wydymać, po cichu w inny sposób
    Polaku ,strzeż się Tuska!

    pokaż komentarz
    kaiel

pokaż pozostałe komentarze (16)

Otomoto.pl