Komentarze (116)

  • ack +7  

    Dlatego ja używam borsuka i nutrii - na zmianę, żeby zmylić tropy. :)

    pokaż komentarz
    ack
  • mandolinka 0  

    @ack: ja ostatnio przerzuciłem się na kaszalota ale transfery ma kiepskie.

    pokaż komentarz
    mandolinka
  • pandora72 +6  

    Często dochodzi nawet do prowokacji, w których kancelarie same umieszczają pirackie utwory w sieci wysyłając później listy do pobierających je osób.

    Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.

    § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.

    § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

    ponadto apropo ściągania gier i programów to:
    § 1. „Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
    § 2. „Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.”
    a więc w celach rozrywkowych (na chłopskie nieprawnicze oko) tego warunku nie spełnia.

    pokaż komentarz
    pandora72
  • Reklamy Google

  • orchis1565 +3  

    @pandora72: Ostatnio trafiłem właśnie na kochane "Pro Bono", nawet robią wszystko ładnie kolorowo, by więcej ważyło i tym samym wyglądało na faktyczny plik, mam jeszcze na dysku, wygląda to tak: http://goo.gl/XL2Iv

    pokaż komentarz
    orchis1565
  • pandora72 +2  

    @orchis1565:
    hehe to może odpisz im , że Ty niczego nie ściągasz z wyjątkiem garderoby swojej ukochanej :)
    Jedynie generujesz kopię danych na swoim komputerze na podstawie danych otrzymywanych z serwera hostującego.
    Trudno żeby nie przyznali CI racji.
    Może napisz im też że używanie Twoich danych osobowych na liście jaki Ci wysłali narusza prawa autorskie i majątkowe bo ogranicza Twoje dochody które czerpiesz z konfiguracji liter jakie tworzą.

    pokaż komentarz
    pandora72
  • KaczkaDziwaczna 0  

    @orchis1565: a skąd to masz na dysku? dostałeś na maila! Ty piracie jeden! Będziesz się smażył w piekle za 7 dyrektywę jak to mówił niejaki Erik Klapton...

    pokaż komentarz
    KaczkaDziwaczna
  • bylejaki +30  

    Światowa korporacja będzie ścigała dzieci udostępniające nielegalne pliki. Na kieszonkowe im wejdą ?

    pokaż komentarz
    bylejaki
  • Thorgod +12  

    @bylejaki: Jeśli nie mają 18 lat to finansowo odpowiadają za nich rodzice.

    pokaż komentarz
    Thorgod
  • mandolinka +3  

    @Thorgod: co jeśli to jest sierota z domu dziecka? budżet państwa? Jeśli tak to mam pomysł na interes :)

    pokaż komentarz
    mandolinka
  • Thorgod 0  

    @mandolinka: na pewno, jeśli jest sierotą to dom dziecka jest opiekunem prawnym, tak jak rodzice. Nie orientuje się, kto odpowiada za to finansowo, trzeba by przejrzeć dokładniej prawo cywilne.

    pokaż komentarz
    Thorgod
  • KaczkaDziwaczna +1  

    @mandolinka: chcesz założyć organizację ścigająca łamanie praw autorskich i wyłudzać pieniądze od państwa? Nie uda się, otóż Państwo nie lubi konkurencji...

    pokaż komentarz
    KaczkaDziwaczna
  • marciin88 +37  

    Udostępniam sporo książek w PDF. Czasem dostane wiadomość, że wydawnictwo sobie rości prawa do danego materiału. Jest on wtedy zablokowany dla innych użytkowników, natomiast ja mam cały czas do niego dostęp. Bez żadnej policji i innych cyrków. Myślę, że jest to uczciwa polityka.

    pokaż komentarz
    marciin88
  • thewickerman88 +15  

    Na chomiku jest mnóstwo plików udających książki w pdf po otwarciu okazujące się listem jakiejś kancelarii prawniczej.

    pokaż komentarz
    thewickerman88
  • LostHighway +62  

    @thewickerman88: Dobrze, że nie ma 7-gigowych pdf'ów udających gry :)

    pokaż komentarz
    LostHighway
  • tlucid +39  

    @thewickerman88: swoją drogą fajna sprawa, taka kancelaria prawnicza wrzuca mnóstwo fejków w obronie swoich klientów,

    użytkownicy ściagjący ich fejki nabijają im punkty i dzięki temu rośnie im transfer - mogą za free ściągać sobie sami do woli ;P genialny układ ;P

    pokaż komentarz
    tlucid
  • adios +6  

    @LostHighway:

    Ale są duże PDF'y z powtórzonym 40 razy przykładowym rozdziałem z Heliona. Istna baza fejków.

    pokaż komentarz
    adios
  • Blackhorn +1  

    Identyczny proceder stosuje Pobieraczek. Masowa polityka terroru powoduje że zastraszeni użytkownicy są stówę do tyłu na korzyść serwisu. Podczas gdy prawo jest po ich stronie.

    pokaż komentarz
    Blackhorn
  • FFFUUU +40  

    Chomik już raz się posypał danymi użytkowników, ktoś jeszcze z tego korzysta od tamtego czasu?

    pokaż komentarz
    FFFUUU
  • tlucid +27  

    @FFFUUU: a co, net służy wymianie tylko nielegalnych plików ?:)

    pokaż komentarz
    tlucid
  • FFFUUU +18  

    @tlucid: nie, ale skoro administracja jest skora do oddania swoich użytkowników bez żadnej walki to czy jest to serwis godny uwagi biorąc pod uwagę ilość serwisów oferujących podobne usługi?

    pokaż komentarz
    FFFUUU
  • tlucid +12  

    @FFFUUU: hm, ale popatrz z drugiej strony

    mniejsza szansa, że pewnego dnia chomik zniknie jak megaupload, a wraz z nim przechowywane tam, często prywatne i nie łamiące żadnych praw autorskich, zasoby użytkowników ;) a to już jest argument zdecydowanie bardziej na +.

    pokaż komentarz
    tlucid
  • KochanekAdmina +12  

    @tlucid: od tego jest DMCA, a MEGAUPLOAD jest oskarżony o wszystko tylko nie o piractwo :)

    pokaż komentarz
    KochanekAdmina
  • getfakof +23  

    ianie tylko nielegalnych plików ?:)

    @tlucid: internet is for PORN!

    pokaż komentarz
    getfakof
  • KaczkaDziwaczna +1  

    @getfakof: może ktoś by chciał obejrzeć best Homemade Porn

    pokaż komentarz
    KaczkaDziwaczna
  • anonim1133 +9  

    @Blaskun: Co na to rzecznik chomików?

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • Czesterek +8  

    @anonim1133: tę sprawę da się zachomikować

    pokaż komentarz
    Czesterek
  • Blaskun +8  

    @anonim1133: Pójdą siedzieć.

    @Czesterek: Co to za podszywanie się ಠ_ಠ

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • Shewie +6  

    mogą mi obciągnąć

    pokaż komentarz
    Shewie
  • kinlej +1  

    @Shewie: też se mogę założyć kancelarię i wysyłać pisma

    pokaż komentarz
    kinlej
  • x123x +8  

    Jak można żądać zapłaty za coś niematerialnego? czy to po chrześcijańsku?

    pokaż komentarz
    x123x
  • kompek +7  

    @x123x: w końcu Jezus też był piratem...

    pokaż komentarz
    kompek
  • frankek +14  

    @kompek: a nie zydem?

    pokaż komentarz
    frankek
  • mandolinka +6  

    @frankek: bimbrownikiem też :)

    pokaż komentarz
    mandolinka
  • madafaka55555 +3  

    Cały drżę ze strachu...sony przepraszam zmusili mnie

    pokaż komentarz
    madafaka55555
  • mateuszo -3  

    Teraz tylko głupi korzysta z chomika. Przecież wszyscy wiedzą, że sprzedają policji dane użytkowników..

    pokaż komentarz
    mateuszo
  • AtoMan +20  

    @mateuszo: jakie dane? jakie oni mogą mieć dane poza e-mailem i adresem IP, którego bez nakazu podać nie muszą?

    Zresztą po ostatniej aferze przenieśli się na Cypr.

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • Shewie +4  

    @AtoMan:
    a piratebay do szwecji...torrenty org działa w najlepsze.

    pokaż komentarz
    Shewie
  • cabis +3  

    @Shewie: torrenty org działają w najlepsze bo trzęsą gaciami i pewnych rzeczy nie da się tam dodać z powodu "nie wolno" dlaczego to się domyślcie, a swoją drogą to kiepska strona...

    pokaż komentarz
    cabis
  • Trutek007 -4  

    Ja wam mówię
    że prawnicy
    to są szuje
    A kto zechce z takim
    gadać
    Niech im powie żeby
    spadać
    Jak najdalej,Bo w tym szkopuł
    Będą oni od wykopu
    A najlepiej
    sam im powiem
    wy prawnicy, całą grupą
    Wy gadajcie z moją dupą

    pokaż komentarz
    Trutek007
  • cinow 0  

    @Trutek007:
    Trzy pierwsze wersy się nie rymują.

    pokaż komentarz
    cinow
  • Trutek007 +4  

    @cinow: Rymują się, rymują. Tylko tych słów z którymi się rymują tu w wierszu akurat nie dawałem bo bez sensu by było

    pokaż komentarz
    Trutek007
  • Stefanescu 0  

    Straszenie sądem za niezapłacenie odpowiedniej kary podpada pod paragraf drugi artykułu 191 kodeksu karnego, który stwierdza, że jeśli ktoś stosuje groźbę bezprawną w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze.
    To nie tak, to nie tak. Strasznie sądem nie jest groźbą bezprawną. Oddanie sprawy do sądu jest w zgodzie z porządkiem prawnym zatem nie może być bezprawne nawet jeżeli jest w formie grożenia. Groźbą bezprawną jest np. straszenie użyciem przemocy, pobiciem itp.

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • Weeman86 -6  

    No bo bez przesady. Chomik to dziki zachód. Żadne prawa nie obowiązują.

    pokaż komentarz
    Weeman86
  • sayane +17  

    @biohumus: w mikołaja też wierzysz? Ile ci muzycy, pisarze, reżyserzy i inni twórcy dostaną z tego, co ja zapłacę? Jakieś marne grosze. I tutaj leży problem - do kultury przyczepiła się banda pijawek, która wysysa wszystko zarówno z odbiorców jak i twórców.

    pokaż komentarz
    sayane
  • gallez +10  

    @biohumus: po pierwsze trochę mniej emocji w tym co piszesz, po drugie patrzysz na problem przez bardzo wąski pryzmat, jeśli chcesz to mogę Ci nakreślić w jaki sposób piractwo jest dla twórców zjawiskiem korzystnym

    pokaż komentarz
    gallez
  • Riess +3  

    @biohumus: To niech te pijawy pozwolą mi bez ruszania dupy z przed monitora kupić muzykę/film/eksiążkę za cenę 2-4zł za mp3, biletu do kina za film i 5-20zł za książkę i pozwolą mi sobie to następnie wgrać na każde urządzenie w domu które może to odtwarzać bo taki mam kaprys.

    Teraz patrzę na Merlin.pl i za ścieżkę dźwiękową z Gry o Tron chcą 62zł. Mam płacić 62zł za płytę z której chcę tylko jeden utwór? Wolne żarty, jankes nie da więcej niż 3$ na iTunes a ja mam płacić 62zł?

    Mam zapotrzebowanie na dobra kultury i będę je zaspokajać, łaski mi wydawnictwo nie robi że wydadzą książkę oprawioną w skórę aryjskich dziewic która kosztuje 120zł a którą ja po przeczytaniu odłożę na półkę albo DVD gdzie mam przed filmem 20 godzin reklam i informacji prawnych... albo której w ogóle nie mogę dostać bo dystrybutor musi mnie uszczęśliwić oferując tylko polski dubbing a ja chcę angielskie napisy + orginalne audio... albo lepiej, w ogóle tego nie można dostać, chyba że kupię sobie czytnik z Region-1 i kupię w US.

    pokaż komentarz
    Riess
  • sayane +3  

    @biohumus:
    Te pijawki wykorzystują swoją pozycję i pieniądze aby okradać nas z wolności i wymuszać na wszystkich swój model biznesowy, okradając nas z wolności. To nie ma nic wspólnego z socjalizmem. Sporną sprawą pozostaje, czy w ogóle jest to kradzieżą. Piractwo przecież nikomu nic nie odbiera, tak jak jest to w przypadku faktycznej kradzieży, gdzie jakiś przedmiot przechodzi z jednych rąk do drugich. Dzisiejsze prawo dotyczące tak zwanej "własności intelektualnej" jest źródłem nacisków osób które trzepią na tym kasę i nie ma nic wspólnego ani z wolnością, ani z równością, ani ze sprawiedliwością. I nazwij mnie jeszcze raz socjalistą, a naprawdę mnie zdenerwujesz.

    pokaż komentarz
    sayane
  • gallez +4  

    @biohumus:

    Nie ważne czy jest korzystne czy nie.
    ależ to jest elementarna kwestia, bez poruszenia której w ogóle nie ma po co brać się za dyskusję

    pokaż komentarz
    gallez
  • gallez +4  

    @biohumus: dobra, kończę z Tobą gadać, bo po Twoich wypowiedziach i avatarze widać, że należysz do gatunku społeczniaków, którzy dzwonią po policję gdy widzą grupkę studentów pijącą piwo w parku

    pokaż komentarz
    gallez
  • cinow +1  

    @biohumus:
    No to kieruj się ślepymi prawami wydawców, bo widzę że tobie jest obojętnie czy to korzystne czy nie, ważne byleby pokazać uginającą się półkę z książkami/grami/filmami i wkleić sobie Tak dla Acta.

    pokaż komentarz
    cinow
  • biohumus -7  

    @cinow:

    No to kieruj się ślepymi prawami wydawców

    Módl się, żeby ktoś kiedyś nie postanowił przestać się kierować ślepymi prawami twojej nietykalności cielesnej i nie skopał ci ryja, hm? No chyba, że traktujesz prawo wybiórczo, ale chyba nie... nie jesteś przecież hipokrytą, no nie?

    ważne byleby pokazać uginającą się półkę z książkami/grami/filmami

    Jak dla kogoś to jest ważne to niech pokazuje. Ja, osobiście, nigdy nie wklejałem takich zdjęć do Internetu, ani chyba nigdy nie zapraszałem gości do pokoju gdzie trzymam swoje książki, muzykę etc

    wkleić sobie Tak dla Acta

    boli cię to?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • gallez +2  

    @biohumus: nic mi się nie należy i nie jestem pijawką. Po prostu patrzę na świat okiem racjonalnym, a nie zaślepionym przepisami prawa i pojmuję zysk i stratę jako kategorie ekonomiczne, a nie księgowe.

    pokaż komentarz
    gallez
  • kogut_1986 +3  

    @biohumus: A chcesz w ryja?

    pokaż komentarz
    kogut_1986
  • biohumus -8  

    @gallez:

    nic mi się nie należy i nie jestem pijawką.

    Jeżeli korzystasz z dóbr za które zapłaciłem JA, chodząc do kina albo do księgarni to niestety, ale jesteś pijawką nie tylko na tyłku producentów, ale także i moim. Smacznego.

    Po prostu patrzę na świat okiem racjonalnym, a nie zaślepionym przepisami prawa
    Nieźle, miło mi poznać reinkarnację Einsteina. No bo trzeba być chyba Einsteinem, żeby móc się uważać za wyrocznię orzekającą kiedy to coś jest racjonalne, a co nie. Teraz ci coś powiem o racjonaliźmie, Einsteinie. Wnioskuję, że jesteś Einsteinem humanizmu, bo raczej nie słyszałeś o "analizie najgorszego przypadku". Testując jakikolwiek układ elektroniczny/mechaniczny etc powinno się sprawdzić jego skuteczność przy największym, nominalnym obciążeniu. Zgodnie z tą analizą, gdyby wszyscy piracili, artyści nie czerpali by ze swojej twórczości żadnych zysków, a bez tego ich praca byłaby nieopłacalna... a kto będzie chciał wykonywać pracę za którą nie dostanie pieniędzy?

    pojmuję zysk i stratę jako kategorie ekonomiczne, a nie księgowe.

    Yyyy... tym zdaniem mnie rozwaliłeś. Podaj mi najpierw ekonomiczną a potem księgową definicję zysków i strat.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • kunajk +1  

    mimo, iż uważam JKMa za palanta

    @biohumus: Sam jesteś palantem.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • basista_malarz +6  

    @biohumus: Jako przykład dajmy jakąś płytę Madonny. Czy ja ją okradnę, jeśli sciągnę sobie jej krążek na dysk? Jakim spospbem? Co ona z tego straci? Gdybym nie mógł ściągnąć za darmo i tak nie kupiłbym jej muzyki. W tym przypadku nikt nic nie traci. "Artystka" może się cieszyć, że ktoś słucha jej muzyki, ja mam dostęp do kultury. Czyli same plusy:)

    pokaż komentarz
    basista_malarz
  • biohumus -7  

    @kogut_1986:

    A chcesz w ryja?

    http://demotywatory.pl/2119544/Internetowy-napinacz

    pokaż komentarz
    biohumus
  • biohumus -7  

    @basista_malarz:

    Jako przykład dajmy jakąś płytę Madonny. Czy ja ją okradnę, jeśli sciągnę sobie jej krążek na dysk? Jakim spospbem? Co ona z tego straci? Gdybym nie mógł ściągnąć za darmo i tak nie kupiłbym jej muzyki. W tym przypadku nikt nic nie traci. "Artystka" może się cieszyć, że ktoś słucha jej muzyki, ja mam dostęp do kultury. Czyli same plusy:)

    Czy jeżeli pójdę do burdelu, wyrucham dziwkę, a potem jej nie zapłacę to czy ona coś z tego straci? Gdybym nie mógł jej wyruchać za darmo to i tak bym nie poszedł do tego burdelu. W tym przypadku nikt nic nie traci. Dziwka może się cieszyć, że ktoś się połasił na jej tyłek, a ja mam dostęp do baby. Czyli same plusy.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • cinow +2  

    @biohumus:
    @biohumus:

    Módl się, żeby ktoś kiedyś nie postanowił przestać się kierować ślepymi prawami twojej nietykalności cielesnej i nie skopał ci ryja, hm? No chyba, że traktujesz prawo wybiórczo, ale chyba nie... nie jesteś przecież hipokrytą, no nie?

    Hahah nie ma to jak porównywać prawa wydawców do praw nietykalności! Brawo. A o mojego ryja to ty się nie martw, z reguły takie trolle przystosowane są do napinania w internecie, tężyzna fizyczna nie jest ich mocną stroną.

    pokaż komentarz
    cinow
  • Smth +2  

    @biohumus: Straci cenny czas, ziomek!

    pokaż komentarz
    Smth
  • biohumus -6  

    @cinow:

    Hahah nie ma to jak porównywać prawa wydawców do praw nietykalności!
    Prawa wydawców toprawo nietykalności ich produktów bez ich pozwolenia.

    A o mojego ryja to ty się nie martw, z reguły takie trolle przystosowane są do napinania w internecie, tężyzna fizyczna nie jest ich mocną stroną.
    Ja się napinam? Heh... masz dziwną definicję napinania się.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • biohumus -6  

    @Smth: A artysta nie traci czasu, żeby skomponować utwory i nagrać płytę? Ludzie od masteringu etc też nie tracą czasu... no nie, Einsteinie?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • pierredollain +4  

    WTF???Czyli to oni okradają?? Niezła, komusza mentalność. Słuchaj, nie pamiętam, żebym kiedykolwiek, jakąkolwiek płytę kupił od Sony, albo EMI itp i NIGDY NIKT MI TEGO NIE NARZUCIŁ. Nigdy nie poczułem się pokrzywdzony przez te koncerny, ani stłamszony ani cokolwiek. Jeszcze raz powtarzam - nie podobają ci się stawiane przez kogoś warunki, to nie kupuj. Jasne?

    @biohumus: Zastanów się czego bronisz, strasznie się gotujesz a chyba w ogóle nie masz pojęcia jak wygląda akceptowanie tych warunków i jakie ma skutki. Dla twojej wiadomości: w Sony jest tak, że warunki, które akceptujesz kupując coś możesz sobie wsadzić wiesz gdzie. Jeśli myślisz, że zawarłeś umowę, do której obie strony powinny się stosować to jesteś w wielkim błędzie. Sony może następnego dnia (i robi to) próbować narzucić Ci nowe, niekorzystne warunki szantażując Cię odebraniem dostępu do zakupionych treści. O zwrocie kasy możesz zapomnieć. Zatem tak, oni kradną. Mnie Sony w ten sposób okradło na czterocyfrową kwotę. Piszę to z pełną odpowiedzialnością: Sony kradnie. Zapłaciłem za treści i odebrano mi do nich dostęp tylko dlatego, że nie zaakceptowałem nowych, niekorzystnych warunków (o których nie było mowy gdy płaciłem).

    pokaż komentarz
    pierredollain
  • Smth +1  

    @biohumus: Nie tracą czasu, jedynie jakiś procent zysków.

    pokaż komentarz
    Smth
  • cinow 0  

    @biohumus:
    No to jeszcze lepiej : porównywać produkt do człowieka.

    pokaż komentarz
    cinow
  • biohumus -6  

    @pierredollain:

    Zastanów się czego bronisz
    Może ty się zastanów czego bronisz... ano tak... prawa do darmowego ściągania pornosów i debilnych filmów transformersach, które nazywasz "dobrami kultury'.

    nie masz pojęcia jak wygląda akceptowanie tych warunków i jakie ma skutki. Dla twojej wiadomości: w Sony jest tak, że warunki, które akceptujesz kupując coś możesz sobie wsadzić wiesz gdzie. Jeśli myślisz, że zawarłeś umowę, do której obie strony powinny się stosować to jesteś w wielkim błędzie. Sony może następnego dnia (i robi to) próbować narzucić Ci nowe, niekorzystne warunki szantażując Cię odebraniem dostępu do zakupionych treści. O zwrocie kasy możesz zapomnieć. Zatem tak, oni kradną.

    Może mi narzucić nowe warunki??? Na jakiej podstawie?? Podaj mi artykuł polskiego prawa,który na to zezwala, albo się zamknij w tej sprawie,okej? Nie lubię tego typu bajarzy.

    Zapłaciłem za treści i odebrano mi do nich dostęp tylko dlatego, że nie zaakceptowałem nowych, niekorzystnych warunków (o których nie było mowy gdy płaciłem).
    Co to były za treści. Podaj mi treść licencji. W jaki konkretny sposób odebrano ci te prawa?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • DmooN +1  

    @Smth: Biohumus nie dopuszcza do świadomości tego, że czas/uwaga też są WALUTĄ którą płacimy za różne dobra. Można się złościć, tupać i zaklinać rzeczywistość, albo zbudować na tym fakcie wielomiliardowy biznes jak Google czy Facebook.

    pokaż komentarz
    DmooN
  • gallez +1  

    ekonomiczną a potem księgową definicję zysków i strat.

    @biohumus: no przyznaję, że jest to dość duży skrót myślowy. Załóżmy, że płyta kosztuje 50 zł. Nie kupuję tej płyty, ściągam ją z internetu. Strata księgowa artysty (a w zasadzie wytwórni) wynosi 50zł, bo ściągnąłem płytę zamiast ją kupić. Strata ekonomiczna? Tu są dwa przypadki. W pierwszym muzyka nie przypadła mi do gustu, w takim wypadku usuwam ją z dysku lub po prostu ginie ona w jego czeluściach, a więc wychodzi na to samo jak gdybym w ogóle nie miał z tą muzyką styczności. W drugim muzyka bardzo mi się podoba, zaczynam chodzić na koncerty artysty (płacąc kilkukrotnie większą kasę niż te 50 zł za płytę), może nawet koniec końców kupię tę płytę, by mieć te same utwory w lepszej jakości (zdarzało mi się coś takiego robić). Innymi słowy strata księgowa nie bierze pod uwagę tego że ja I TAK BYM TEJ PŁYTY NIE KUPIŁ (nawet gdyby piractwo nie istniało i jedynym sposobem posłuchania muzyki było kupienie płyty). Uderzamy tu o fakt, którego większość artystów nie rozumie - darmowe mp3ójki stanowią fantastyczną reklamę dla ich twórczości.

    Testując jakikolwiek układ elektroniczny/mechaniczny

    Rzeczywistość gospodarcza to nie układ elektroniczny/mechaniczny.

    Jeżeli korzystasz z dóbr za które zapłaciłem JA, chodząc do kina albo do księgarni to niestety, ale jesteś pijawką nie tylko na tyłku producentów, ale także i moim.

    Nie jestem, bo tak naprawdę nabywasz inne dobro, będące dużo wyższej jakości (płyta kupiona w sklepie jest wyższej jakości niż zbiór mp3 z torrentów, książka z księgarni jest lepsza od tej z biblioteki, film w kinie lub na sklepowym DVD jest lepszy niż avi z torrentów). To kolejna z ważnych rzeczy, których zażarci przeciwnicy piractwa nie rozumieją - pirackie kopie ZAWSZE mniej lub bardziej odbiegają jakością od oryginałów.

    pokaż komentarz
    gallez
  • biohumus -5  

    @DmooN:

    Biohumus nie dopuszcza do świadomości tego, że czas/uwaga też są WALUTĄ którą płacimy za różne dobra. Można się złościć, tupać i zaklinać rzeczywistość, albo zbudować na tym fakcie wielomiliardowy biznes jak Google czy Facebook.

    Ja nie dopuszczam?? To inni mi tutaj wciskają kity, że twórcy nie tracą czasu tworząc swoje dobra.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • basista_malarz +2  

    @biohumus: Nietrafne porównanie:)

    pokaż komentarz
    basista_malarz
  • biohumus -5  

    @gallez:

    no przyznaję, że jest to dość duży skrót myślowy. Załóżmy, że płyta kosztuje 50 zł. Nie kupuję tej płyty, ściągam ją z internetu. Strata księgowa artysty (a w zasadzie wytwórni) wynosi 50zł, bo ściągnąłem płytę zamiast ją kupić. Strata ekonomiczna? Tu są dwa przypadki. W pierwszym muzyka nie przypadła mi do gustu, w takim wypadku usuwam ją z dysku lub po prostu ginie ona w jego czeluściach, a więc wychodzi na to samo jak gdybym w ogóle nie miał z tą muzyką styczności. W drugim muzyka bardzo mi się podoba, zaczynam chodzić na koncerty artysty (płacąc kilkukrotnie większą kasę niż te 50 zł za płytę), może nawet koniec końców kupię tę płytę, by mieć te same utwory w lepszej jakości (zdarzało mi się coś takiego robić). Innymi słowy strata księgowa nie bierze pod uwagę tego że ja I TAK BYM TEJ PŁYTY NIE KUPIŁ (nawet gdyby piractwo nie istniało i jedynym sposobem posłuchania muzyki było kupienie płyty). Uderzamy tu o fakt, którego większość artystów nie rozumie - darmowe mp3ójki stanowią fantastyczną reklamę dla ich twórczości.

    Bierzesz dziwkę z burdelu, ruchasz ją i jej nie płacisz. Kiedy dziwka będzie chciała kasy to zaczniesz jej tłumaczyć, że tak naprawdę to w przyszłości ona na tym zyska, bo może kiedyś jeszcze wrócisz, a i pochwalisz ją przed kolegami?? No przecież dziwka taką reklamą nie powinna pogardzić, no nie?

    Rzeczywistość gospodarcza to nie układ elektroniczny/mechaniczny.
    Gdybyś wiedział cokolwiek o ekonomii to byś wiedział, że prawa mechaniki mają w niej całkiem sporo zastosowania. Mechanika to nie budowa maszyn, ale opis dynamiki pewnych procesów, a tymi procesami mogą być także procesy ekonomiczne i uwierz mi, ludzie, którzy dostają nagrodę Nobla z ekonomii zazwyczaj dobrze o tego typu rzeczach wiedzą.

    płyta kupiona w sklepie jest wyższej jakości niż zbiór mp3 z torrentów
    WTF??? Wiesz co to stopnie kompresji?

    książka z księgarni jest lepsza od tej z biblioteki
    za ksiązkę z biblioteki płacisz, ale w sposób pośredni

    film w kinie lub na sklepowym DVD jest lepszy niż avi z torrentów
    WTF? Znowu nie wiesz co to są stopnie kompresji.

    To kolejna z ważnych rzeczy, których zażarci przeciwnicy piractwa nie rozumieją - pirackie kopie ZAWSZE mniej lub bardziej odbiegają jakością od oryginałów.

    Piracka kopia Tomb Raidera też odbiega jakością od oryginału? lara ma bardziej płaskie cycki?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • biohumus -4  

    @basista_malarz: Dlaczego nietrafne?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • biohumus -5  

    @pierredollain:

    Kupując w Playstation Store możesz sobie polskie prawo wsadzić dokładnie tam gdzie treść licencji na kupowane treści
    Chwilę, chwilę, a czy zanim nie zaczniesz u nich kupować nie akceptujesz umowy określającej warunki korzystania z serwisu? Sony zastrzegło sobie prawo do zmiany umowy, a ty miałeś wybór czy chcesz korzystać z tej usługi ryzykując przy tym, że warunki mogą się zmienić na mniej korzystne, a bez ich akceptacji stracisz swoje dobra. Jak możesz narzekać na coś na co SAM SIĘ ZGODZIŁEŚ??? A może ty jesteś jednym z tych lemingów które akceptują/podpisują wszystko co im się podsunie pod nos??

    pokaż komentarz
    biohumus
  • Smth 0  

    @biohumus: Chodziło mi o to, że czas artysty nie pójdzie na marne - zarobi swoje, straci najwyżej kilka procent dochodu, a prostytutka nie będzie miała żadnego zysku, czas pójdzie w pi_du.

    pokaż komentarz
    Smth
  • gallez +3  

    @biohumus:

    Bierzesz dziwkę z burdelu, ruchasz ją i jej nie płacisz. Kiedy dziwka będzie chciała kasy to zaczniesz jej tłumaczyć, że tak naprawdę to w przyszłości ona na tym zyska, bo może kiedyś jeszcze wrócisz, a i pochwalisz ją przed kolegami?? No przecież dziwka taką reklamą nie powinna pogardzić, no nie?

    Nie porównuj prostytutek, z których usług korzysta może 0,5% facetów, do sztuki, z którą styczność ma prawie każdy. To porównanie jest idiotyczne, odpuść je sobie w tej dyskusji.

    Gdybyś wiedział cokolwiek o ekonomii to byś wiedział, że prawa mechaniki mają w niej całkiem sporo zastosowania. Mechanika to nie budowa maszyn, ale opis dynamiki pewnych procesów, a tymi procesami mogą być także procesy ekonomiczne i uwierz mi, ludzie, którzy dostają nagrodę Nobla z ekonomii zazwyczaj dobrze o tego typu rzeczach wiedzą.

    OK, ale zastosowany przez Ciebie przykład analizy kompletnie się nie nadaje do oceny sytuacji, bo w ekonomii nie ma żadnego sensu rozpatrywanie przypadków "gdyby wszyscy"/"gdyby nikt".

    WTF??? Wiesz co to stopnie kompresji?

    Nie chodzi mi o samą zawartość nośnika z danymi (chociaż to też ma często znaczenie), ale o samą otoczkę - oryginalne pudełko, płyta z ładnym nadrukiem, różne duperele dodawane do oryginalnych wersji. To są często główne powody, dla których ludzie kupują oryginały zamiast zadowalać się piratami.

    Piracka kopia Tomb Raidera też odbiega jakością od oryginału? lara ma bardziej płaskie cycki?
    To samo.

    Muszę Ci powiedzieć jedno - nadal patrzysz na problem zajebiście wąsko.

    pokaż komentarz
    gallez
  • biohumus -4  

    @Smth:

    Chodziło mi o to, że czas artysty nie pójdzie na marne - zarobi swoje, straci najwyżej kilka procent dochodu, a prostytutka nie będzie miała żadnego zysku, czas pójdzie w pi_du.
    Po pierwsze, jaką gwarancję ma artysta na to, że uda mu się pokryć koszty? Nie wiem czy wiesz, ale wydanie płyty wiąże się z niemałymi kosztami.

    prostytutka nie będzie miała żadnego zysku, czas pójdzie w pi_du
    Jak to nie będzie miała zysku. A seks?

    Poza tym tutaj nie chodzi o zyski, ale prawo do rozporządzania własnymi usługami/produktami etc.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • basista_malarz +1  

    @biohumus: Dziwka nic nie traci, kiedy jakiś (dla niej) oblech ja rucha? To przecież czyn fizyczny.

    pokaż komentarz
    basista_malarz
  • pierredollain +2  

    Chwilę, chwilę, a czy zanim nie zaczniesz u nich kupować nie akceptujesz umowy określającej warunki korzystania z serwisu? Sony zastrzegło sobie prawo do zmiany umowy, a ty miałeś wybór czy chcesz korzystać z tej usługi ryzykując przy tym, że warunki mogą się zmienić na mniej korzystne, a bez ich akceptacji stracisz swoje dobra. Jak możesz narzekać na coś na co SAM SIĘ ZGODZIŁEŚ??? A może ty jesteś jednym z tych lemingów które akceptują/podpisują wszystko co im się podsunie pod nos??

    @biohumus: Teraz już nie mam żadnych wątpliwości, że jesteś kompletnym idiotą. Dwa razy napisałem wyraźnie i po polsku, że się właśnie NIE ZGODZIŁEM.

    pokaż komentarz
    pierredollain
  • biohumus -2  

    @gallez:

    Nie porównuj prostytutek, z których usług korzysta może 0,5% facetów, do sztuki, z którą styczność ma prawie każdy. To porównanie jest idiotyczne, odpuść je sobie w tej dyskusji.

    Dlaczego idiotyczne? Czyli kradzież marchewki jest moralnie okej, bo marchewki jada każdy, ale kradzież liczi już nie jest okej bo jada je tylko 0,5% ludzi?

    OK, ale zastosowany przez Ciebie przykład analizy kompletnie się nie nadaje do oceny sytuacji, bo w ekonomii nie ma żadnego sensu rozpatrywanie przypadków "gdyby wszyscy"/"gdyby nikt".

    Dlaczego nie ma? Pisałeś kiedyś biznesplan????

    Muszę Ci powiedzieć jedno - nadal patrzysz na problem zajebiście wąsko.

    W sensie, że w pirackim Tomb Raiderze Lara będzie mieć węższy tyłek?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • gallez +2  

    @biohumus:

    Dlaczego idiotyczne? Czyli kradzież marchewki jest moralnie okej, bo marchewki je każdy, ale kradzież liczi już nie jest okej bo jada je tylko 0,5% ludzi?

    Fakt, że stawiasz znak równości między piractwem a fizyczną kradzieżą świadczy o tym, że nie rozumiesz argumentów strony przeciwnej.

    Dlaczego nie ma? Pisałeś kiedyś biznesplan????

    K***a mać, my nie piszemy biznesplanu. Zrozum, że w ekonomii dostosowuje się rozwiązania do problemów, a nie na odwrót.

    W sensie, że w pirackim Tomb Raiderze Lara będzie mieć węższy tyłek?

    trololo

    pokaż komentarz
    gallez
  • biohumus -5  

    @gallez:

    > Dlaczego idiotyczne? Czyli kradzież marchewki jest moralnie okej, bo marchewki je każdy, ale kradzież liczi już nie jest okej bo jada je tylko 0,5% ludzi?
    Fakt, że stawiasz znak równości między piractwem a fizyczną kradzieżą świadczy o tym, że nie rozumiesz argumentów strony przeciwnej.


    Czyli nie zapłacenie dziwce,która jest wysoką, cycatą blondynką jest moralnie okej, a nie zapłacenie dziwce, która jest transeksualnym, aborygeńskim karłem nie jest okej?

    K***a mać, my nie piszemy biznesplanu. Zrozum, że w ekonomii dostosowuje się rozwiązania do problemów, a nie na odwrót.

    Piszesz o tym, że pewnego rodzaju analizy nie ma w ekonomii. Ja piszę, że ten rodzaj analizy (najgorszyprzypadek) stosuje się w biznesplanach. Załóżmy, że jestem artystą, który chce sam wydać swoją płytę i bierze kredyt w banku na studio nagraniowe, wytłoczenie płyt,projekt okładki etc. To, co powinien przedstawić w banku to biznesplan w którym przeprowadza analizę skrajnych przypadków przy różnych czynnikach.

    trololo

    Neurony ci się przepaliły?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • biohumus -6  

    Okej, kończę te wywody, bo głową się muru nie przebije.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • martin607 0  

    @Riess: tak, wszystko ładnie, pięknie ale jeden szczegół: iTunes jest dostępne w Polsce, więc możesz parafrazując twoje słowa jak jankes nie dać więcej niż 3$...

    pokaż komentarz
    martin607
  • cinow +2  

    @pierredollain:
    Po prostu kolega ma wewnętrzne problemy, nie skazuj go na bycie idiotą bo jeszcze zrobi sobie krzywdę.

    pokaż komentarz
    cinow
  • kogut_1986 +3  

    @biohumus: Ludzie nie kłóćcie się z nim. To Sam-Wiesz-Hołdys we własnej osobie :)

    pokaż komentarz
    kogut_1986
  • sayane 0  

    @biohumus: czy ja cię wyzywam od komuchów itp? To co dzisiaj mamy to nie demokracja a korporacjonizm. Korporacje stanowią prawo poprzez naciski na polityków i przekupstwo. To z tym mam problem, bo model, który dzisiaj funkcjonuje, a którego tak zawzięcie bronisz to model ustanowiony właśnie w ten sposób.

    Co do tej prostytutki - wykonała usługę. Za usługi się płaci tak samo jak za towary. Rzeźbiarz wykonuje rzeźbę i ją sprzedaje. Po tym już nie ma rzeźby którą mógłby sprzedać jeszcze raz. Jeżeli chodzi o muzyków, to oni świadczą takie usługi w postaci koncertów. Problem pojawia się przy muzyce czy filmach. Jeżeli takowy skopiujesz, to właściciel wcale nie traci oryginału. Prześledź sobie historię prawa autorskiego i własności intelektualnej - kiedyś na te sprawy patrzono zupełnie inaczej.

    Kultura to wspólne dobro, tak jak na przykład powietrze. Jeżeli osoba, która odkryła powietrze nazwała by je swoją własnością, bo on je odkrył i to jego własność intelektualna, a ty możesz płacić albo nie oddychać, to co byś powiedział? Oczywiście nie rozumowałbyś w ogóle w tych kategoriach, bo było by to coś narzucone od bardz odawna i nawet byś z tym nie dyskutował.

    Tutaj też ktoś nam próbuje narzucić jakieś myślenie, które jest mu na rękę. Mój problem z prawami własności intelektualnych polega na tym, że ograniczają one wolność. W związku z tym wiele środowisk libertariańskich je odrzuca. I TUTAJ WŁAŚNIE STOJĘ, PO ZUPEŁNIE PRZECIWNEJ STRONIE KOMUNIZMU.

    pokaż komentarz
    sayane
  • pierredollain 0  

    Po prostu kolega ma wewnętrzne problemy, nie skazuj go na bycie idiotą bo jeszcze zrobi sobie krzywdę.

    @cinow: Przeceniasz moje możliwości ;) Nie mam mocy skazywania kogokolwiek na bycie idiotą, on się sam określa poprzez to co pisze.

    pokaż komentarz
    pierredollain
  • biohumus -3  

    Miałem już nie pisać, ale napisałeś takie głupoty,że po prostu muszę je sprostować.

    czy ja cię wyzywam od komuchów itp? To co dzisiaj mamy to nie demokracja a korporacjonizm. Korporacje stanowią prawo poprzez naciski na polityków i przekupstwo. To z tym mam problem, bo model, który dzisiaj funkcjonuje, a którego tak zawzięcie bronisz to model ustanowiony właśnie w ten sposób.

    Jakiego modelu ja bronię?? Coś ci się pomyliło. I co ma oddziaływanie biznesu na politykę wspólnego z prawem artystów do własnych utworów?? Proszę jeszcze, żebyś nie używał słów, których znaczenia nie rozumiesz. "Korporacjonizm" to odmiana syndykalizmu na której opierał się między innymi faszyzm.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Korporacjonizm

    Co do tej prostytutki - wykonała usługę. Za usługi się płaci tak samo jak za towary.
    Muzyk UDOSTĘPNIAJĄC tobie swój utwór też wykonuje usługę.

    Rzeźbiarz wykonuje rzeźbę i ją sprzedaje. Po tym już nie ma rzeźby którą mógłby sprzedać jeszcze raz.
    W takim razie gówno wiesz na temat rzeźb. Rzeźbiarz ma przez cały czas prawa autorskie do tej rzeźby i może sprzedawać jej odlewy. Często, w rzeźby są tworzone tylko i wyłącznie po to, żeby sprzedawać tylko i wyłącznie odlewy. Najprostszym przykładem są tutaj zwykłe krasnale ogrodowe. Ich wzory są jak najbardziej własnością intelektualną.

    Jeżeli chodzi o muzyków, to oni świadczą takie usługi w postaci koncertów.
    Trochę dupiaty tok rozumowania. Jednym z moich ulubionych zespołów jest Burzum czyli de facto jeden koleś,który nagrywa wszystko - gitarę, bas, elektronikę, wokal etc i po prostu fizycznie nie jest w stanie dać koncertu. Znam też wykonawców, którzy tworzą swoją muzykę w całości na komputerze i uznają "koncerty", ktre polegają na odtwarzaniu wcześniej nagranej muzyki za brak szacunku do słuchaczy i dlatego takowych nie dają. Dla mnie wykonują oni jednak usługę dostarczając mi muzykę którą lubię, a ja za tą muzykę płacę kupując ich płyty.

    Problem pojawia się przy muzyce czy filmach. Jeżeli takowy skopiujesz, to właściciel wcale nie traci oryginału.
    W muzyce i filmach trudno mówić o pojęciu oryginału. Jeżeli dla przykładu za taki oryginał uznam ostatni proces przetwarzaniu utworu np w Cubase to który z paru plików (kopie zapasowe) to oryginał? Ten z najwcześniejszą datą zapisu? A czy poprzednia wersja pliku, która zawiea nagranie dokładnie tak samo brzmiące, ale z innymi metadanymi tojuż nie oryginał?

    Prześledź sobie historię prawa autorskiego i własności intelektualnej - kiedyś na te sprawy patrzono zupełnie inaczej.
    No powiedz mi jak tylko ze źródłami.... a z resztą nie musisz bo to i tak jest argumentum ad traditionem.

    Kultura to wspólne dobro, tak jak na przykład powietrze.
    Gówno prawda - komusze brednie. Nie wiesz nawet jak bardzo w tej chwili powielasz poglądy które wymyślił Engels w drugiej części kapitału. Nigdy przedtem kultura nie stanowiła wspólnego dobra. Np utwory muzyczne były często pisane na zamówienie, a prawo do rozporządzania nimi miały tylko osoby zamawiające. Pierwsze rozporządzenia chroniące prawa autorskie zaczęły powstawać już w średniowieczu wraz z rozwojem nie tylko kultury, ale przede wszystkim możliwością łatwego jej kopiowania (w państwach starożytnych tego typu środki nie były tak rozwinięte). To dopiero Marks zaczął pieprzyć o wspólnych dobrach. Powietrza NIKT NIE WYPRACOWAŁ, a utwór muzyczny tak.

    Jeżeli osoba, która odkryła powietrze nazwała by je swoją własnością, bo on je odkrył i to jego własność intelektualna, a ty możesz płacić albo nie oddychać, to co byś powiedział?

    Przykład DEBILNY, że aż głowa boli. Prawa autorskie są przyznawane UTWOROM, a nie rzeczom odkrytym, KaPeWu?

    Tutaj też ktoś nam próbuje narzucić jakieś myślenie, które jest mu na rękę. Mój problem z prawami własności intelektualnych polega na tym, że ograniczają one wolność.

    Wolność? To może wprowadźmy wolność prania po pysku, co? Ale dalej piszesz...

    W związku z tym wiele środowisk libertariańskich je odrzuca. I TUTAJ WŁAŚNIE STOJĘ, PO ZUPEŁNIE PRZECIWNEJ STRONIE KOMUNIZMU.

    I dlatego niektórych libertarian uważam za ćwoków, którzy nie rozumieją czym jest wolny rynek. Wolny rynek to wolny handel. Transakcja handlowa to jest umowa, a wolność rynku to wolność tych umów czyli tego, co te umowy zawierają oraz wolność uczestniczenia w tych umowach. W całkowicie wolnym rynku możesz sporządzić umowę handlową według której sprzedający udostępnia kopię swojego produktu, a kupujący zobowiązuje się, że nie udostępni jej nikomu innemu... i tyle. Istnienie paru debili nazywających się libertarianami mnie nie rusza bo akurat w tej kwestii zarówno oni jak i ty STOICIE PO TEJ SAMEJ STRONIE CO KOMUNIZM.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • biohumus -3  

    @cinow:

    Po prostu kolega ma wewnętrzne problemy, nie skazuj go na bycie idiotą bo jeszcze zrobi sobie krzywdę.

    Idiotą? Może nam się przedstawisz? Jakie masz wykształcenie? Informatyk, prawnik, lekarz? Możemy porozmawiać o rzeczach związanych z twoim wykształceniem? A może jesteś małym pryszczem?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • cinow +1  

    @biohumus:
    Sam się przedstawiłeś treścią swoich komentarzy. Lekarzem nie jestem, szkoda bo może bym ci jakoś pomógł :(

    pokaż komentarz
    cinow
  • PCh22 0  

    A ty myślisz,że biblioteki są darmowe tak, jak służba zdrowia???

    @biohumus: Nie są, opłacamy je z naszych podatków. Ale co to ma do rzeczy? Czy autor, którego książka jest wypożyczana, dostaje z tego tytułu wynagrodzenie?

    pokaż komentarz
    PCh22
  • matriks996 -2  

    Ja sobie płytkę Worms 3D przerobiłem na plik ISO (bo się troche porysowała), i dałem na chomika, ale ja tylko mam dostęp, jestem piratem?

    pokaż komentarz
    matriks996
  • Dol_Guldur 0  

    @matriks996: nie

    pokaż komentarz
    Dol_Guldur
  • uziel 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    uziel
  • pozmu 0  

    Przecież to oczywiste, że punkty = osiąganie korzyści majątkowej. Może jeszcze na chomikuj najmniej, bo oni tam w ogóle nie dają ściągać za darmo (chyba 50mb nowe konto ma) więc użytkownicy wrzucają co mają na dysku byleby tylko uzyskać te punkty na ściągnięcie czegokolwiek większego, ale w przypadku takich rapidshare, megaupload itp. to przecież cały biznes na tym polega, piraci wrzucają by nabić sobie punkty, potem za punkty uzyskują konta premium które sprzedają na ebayu, allegro itp. a zwykli userzy te konta kupują, by ściągać bez limitów - pewnie gdyby nie ten piracki "ekosystem" to nie byłoby aż takiej nagonki na piratów, a tak to firmy widzą swoje straty czarno na białym, bo przecież te wszystkie miliony np. Megaupload to tak naprawdę zapłata za czyjeś tam wytwory złożona nie tam gdzie trzeba, bo przecież nikt nie ściąga z tego typu serwisów obrazów iso linuxa itp.

    pokaż komentarz
    pozmu
  • Trutek007 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Trutek007
  • Trutek007 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Trutek007
  • pandora72 -1  

    @dzoker:
    z kodeksu cywilnego można by takiego kogoś ścigać za np. łamanie zasad licencji itp.
    Ale z KK to już kwestia dyskusyjna, bo jak pisze w przepisach wyżej penalizowane jest uzyskanie programu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej a nie każde ściągniecie softu ma cel zarobkowy (inaczej zapis byłby bez sensu).
    Co ciekawe prawo nie definiuje wprost pojęcia programu komputerowego.
    Ciekawe co by było gdyby ktoś udostępnił program np. w formacie mp3 czy nawet rar. Program powinien mieć dane i instrukcje a jakie instrukcje posiada mp3? Może kazde a moze żadne w zalezności od zdekodowania.
    Z litości pominę już kompresję z szyfrowaniem, które z programu komputerowego czyni byt prawie abstrakcyjny.

    pokaż komentarz
    pandora72
  • biohumus -6  

    @dzoker: Może przeczytaj załączoną licencję, hm?

    pokaż komentarz
    biohumus
  • dzoker +1  

    @pandora72:
    @biohumus: tak jasne. w licencji będzie napisane: uwaga zamieszczono ten program na tej stronie nielegalnie :D dobrzy jesteście :D

    pokaż komentarz
    dzoker
  • biohumus -3  

    @dzoker:

    tak jasne. w licencji będzie napisane: uwaga zamieszczono ten program na tej stronie nielegalnie :D dobrzy jesteście :D
    W licencji są określone warunki użytkowania w tym także rozprowadzania produktu. Programy (kiedyś) odpłatne,które zostały przez twórców udostępnione nieodpłatnie mają inne, odpowiednie licencje.

    pokaż komentarz
    biohumus
  • pandora72 0  

    @dzoker:
    licencja określa m. in. użytkowanie.
    Generalnie właściciel majątkowych praw autorskich zazwyczaj ma w d. sposób w jaki zdobyłeś soft.
    Chodzi o to czy i ile zapłaciłeś, ile masz kopii, co w nim zmieniałeś, czy go rozprowadzasz itp itd

    pokaż komentarz
    pandora72
  • dzoker 0  

    @biohumus:
    @pandora72: a licencja jak rozumiem jest zapisana w pliku exe, który się ściąga, tak?

    pokaż komentarz
    dzoker
  • pandora72 0  

    @dzoker:
    w zasadzie tak.
    Czasami w exe, czasami w dll, czasami w pdf, czasami w txt, czasami w doc ..., a czasami w html czy php na stronie autora.

    pokaż komentarz
    pandora72
  • WiewiorAlkoholik 0  

    Nie dość że chomikhuj zdziera z ludzi kasę za ściąganie większych plików to jeszcze to, dobrze że nie używam tego serwisu.

    pokaż komentarz
    WiewiorAlkoholik

pokaż pozostałe komentarze (96)

Otomoto.pl